Arjano Navi Team - Rzeszów

A teraz w teren

A rano, w niedzielę, ekipy wybrały się poszaleć samochodami terenowymi po wąwozach, polach i kamieniołomach wokół Kazimierza. Atrakcję zorganizowała firma Bobik, która podstawiła trzy wypasione radzieckie wozy typu Gaz i Uaz. I choć teren nie był ekstremalnie trudny to mogliśmy zasmakować jazdy poza równymi wstęgami szos. Jechaliśmy w kolumnie 3 wozów, przedarliśmy się przez kilka wąwozów, z których najciekawszy był Korzeniowy Dół i wąwóz Koślawej Góry. Przejechaliśmy pod ruinami zamku i po prezentacji na rynku udaliśmy się w kierunku kamieniołomu. Tu terenówki wdrapały się na górę-skarpę i z punktu widokowego mogliśmy podziwiać rozległą panoramę doliny Wisły, ruiny zamku w Janowcu, przeprawę promową i domki Kazimierza. Po krótkim odpoczynku ostra jazda w dół i meta przy Hotelu Piastowskim. Tak, kiedyś muszę zdobyć taką terenówkę i poszaleć po naszych Bieszczadach. Przyjemność z prowadzenia takiego pojazdu jest ogromna!

W terenówce

Wszyscy zapakowani

Miłosz w swoim żywiole

Manatki spakowane, pora pożegnać gościnny Kazimierz. Żegnamy się z przyjaciółmi, do zobaczenia na następnej imprezie! Tym razem w Kędzierzynie - Koźlu.

Kolumną do przodu

Z tyłu też fajnie

Ostra jazda




Słońce wznosiło się coraz wyżej i wyżej, wiatr walczył ze skwarem dnia skutecznie chłodząc i nasyłając ciemne chmury. Deszcz jednak nie spadł, była ciepła, czerwcowa niedziela. Załogi rozjechały się do swoich domów i tylko z piekarni Sarzyńskich dochodził zapach świeżo wypiekanych kazimierzowskich kogutów...



Na kazimierski rynek

Miłosz w terenówie

Widok na Janowiec i Wisłę


Do zobaczenia za rok...



wstecz powrót do strony głównej




Napisz do nas
Autor strony: Radosław Mikuła